<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=50 tys. ton zboa na pomoc dla biedoty, sowoPrzednwek przestaje straszy.> 
<author_1=Jerzy Winiowski> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1951"> 
<month="5"> 
<date=1951-05-25> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Przed wojn metr yta  zaraz po niwach  kosztowa 10 z. Jak obliczono  cena ta bya nisza, ni wynosi koszt robocizny. yto jednak sprzedawano.
Kto sprzedawa? Sprzedawa chop maorolny, czsto redniak, ktry aby zdoby kilka groszy niezbdnych na zapacenie raty podatkowej, kupno ubrania, czy na oddanie dugu sprzedawa je poniej kosztw wasnych bogatemu chopu, mynarzowi, rozmaitego rodzaju kupcom  wyzyskiwaczom.
Na wiosn jednak  w okresie tzw. przednwka ten sam metr yta kosztowa 1518 z. Na przednwku jednak zmieniay si role. Kupujcym by biedny chop, a sprzedawc bogacz i spekulant.
Biedota wiejska kupowaa na przednwku czsto to samo yto, ktre sprzedawaa po niwach bogaczom  kupowaa oczywicie mniej ni sprzedaa przedtem, kupowaa na kilogramy, funty, wiartki  byleby na krtko chocia odpdzi widmo godu od swoich rodzin.
Obliczono, e na 500 kg mki pszennej i ytniej jak spoywaa przecitnie w cigu roku rodzina biednego chopa  175 kg pochodzio z kupna. Rodziny te  to mniej wicej 8 milionw osb. Osiem milionw ludzi okradali rok rocznie bogacze i spekulanci, kac im paci za wasne yto ptora do dwch razy wicej  za to tylko, e zboe to przeczekao kilka miesicy w spichrzach bogaczy.
Za sprzedawane wiosn po lichwiarskich cenach zboe bogacze zapewniali sobie pdarmow si robocz na okres pilnych robt letnich, zapewniali sobie pomoc do pasionki, pielenia, mocki.
To jawne zodziejstwo trwao od lat i przetrwao nawet do okresu powojennego.
Planowy skup zboa pooy kres temu jawnemu wyzyskowi.
Jedynym nabywc nadwyek zboowych  tj. tego zboa, ktrego chop nie potrzebuje ani na wasne spoycie, ani na wykarmienie inwentarza  stao si pastwo.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
